Strona główna / Bogdan Mazurkiewicz / Jałta kończy się w Bolesławcu

Jałta kończy się w Bolesławcu 0

W Bolesławcu są już żołnierze amerykańscy z kontyngentu NATO. Trudno teraz jakkolwiek to skomentować, co do znaczenia tego faktu dla miasta. To się okaże. Ale moją uwagę zwróciła istotna ocena faktu obecności tych żołnierzy w Polsce, którą przedstawił Antoni Macierewicz, minister obrony. Pamiętamy słynne zdanie wypowiedziane 4 czerwca 1989 roku przez Joannę Szczepkowską: Proszę państwa 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm. W podobnym duchu, ale stokrotnie ważniejszą konstatacją podzielił się Macierewicz: Wraz z przyjazdem do Polski żołnierzy amerykańskich skończyła się w Europie Jałta.

I tak to faktycznie jest, choć raczej nie myślimy o tym w tak fundamentalny sposób. Ale dotąd Rosja mogła czuć się spadkobiercą jałtańskich ustaleń, wedle których Polska należała do jej strefy politycznego wpływu. Póki za negacją tego faktu nie stały wojska NATO to ta negacja była wyłącznie deklaratywna. Teraz stanęła za nią siła oręża układu wojskowego, który jest w opozycji do rosyjskich zapędów imperialnych. A to, że Rosja zdaje sobie sprawę z tej diametralnej zmiany układów międzynarodowych widać po jej reakcjach na to, co się stało.

Mamy uchwalony budżet państwa, a nieco wcześniej uchwalono w Bolesławcu budżet naszego miasta. Obyło się w tym drugim przypadku bez wieców i blokowania mównicy. Ha. Było wręcz przeciwnie, jakkolwiek by to rozumieć. Bo w budowaniu przeciwieństw dochodzi też czasem do dwuznaczności. Pamiętam anegdotę ze studiów, gdy profesor na wykładzie z metafizyki cytował taki opis obrazu: “Na obrazie tym nad brzegiem jeziora stoi krowa, przy której siedzi kobieta i ją doi. A w lustrzanej tafli jeziora wszystko wygląda odwrotnie.” No i zgadnij tu brachu o jaką odwrotność chodzi.

Ja mam na myśli tylko to, że budżetowa sesja Rady Miasta przeszła spokojnie i bez dziwactw. Powiedział bym nawet, że za spokojnie. Nie powiem, że brak mi niegdysiejszych kłótni i ostrych spięć między radnymi koalicji i opozycji czy zarzucania sobie nawzajem nieodpowiedzialności w planowaniu przyszłości miasta i temu podobnych ekscesów. Wcale mi nie brak. Zawsze bowiem byłem wyczulony raczej na rzeczową krytykę i rzeczową dyskusję. Ale tym razem zabrakło czegokolwiek. Prezydent przedstawił założenia budżetu, radni ich wysłuchali, okrasili mniej bądź bardziej zdawkowymi opiniami klubów radnych i jednomyślnie zagłosowali za przyjęciem takiego budżetu. To oczywiście w żaden sposób nie świadczy o samym budżecie, który może być taki, że mucha nie siada. Ale choć szczypta jakichś wątpliwości, pytań, uwag …

Odbyła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Od pewnego czasu nie jestem jej entuzjastą, ale nie ma to wiele wspólnego z tym, że mam konserwatywne przekonania. Zniechęciły mnie do niej obiektywne czynniki. To zaczęło się przed kilkoma laty od stworzenia przez Jerzego Owsiaka i jego sztabowców w całym kraju klimatu presji, która wywierana była na wszelkich instytucjach państwowych i samorządowych. Organizatorzy Orkiestry zaczęli wtedy traktować udział tych instytucji w imprezie, jako obowiązek, bezpardonowo wytykając w tonie szyderczym tych, którzy nie chcieli mu się poddać. Tak traktowano w ogóle tych wszystkich, którzy np. nie mieli ochoty wrzucić pieniążka do puszki. Pamiętam takie sceny z ulic, gdy wolontariusze okazywali swoją dezaprobatę dla uchylających się od datku. Z wolnością, o której trąbi Orkiestra nie miało to oczywiście nic wspólnego.

Drugi obiektywny czynnik, to z kolei niejasności z finansowaniem orkiestrowej fundacji i prywatnej firmy Jerzego Owsiaka. Nawet mimo sądowych poleceń Owsiak nigdy nie przedstawił danych, o które dopominał się np. w sądzie człowiek, którego sam pozwał. A jasność finansowania takich przedsięwzięć to przecież najbardziej podstawowa sprawa. I nie przekonują mnie żadne dąsy, które odwołują się do szlachetności sprawy samej w sobie.

Niestety Orkiestra stała się po prostu od pewnego czasu czynnikiem rozgrywek politycznych. Pomijam sam fakt konkretnych przekonań politycznych Jerzego Owsiaka i sprzyjania tym politykom, których darzy sympatią. Choć i tutaj rozsądniej byłoby utrzymywać apolityczność i bezpartyjność, bo ludzie, którzy dają na Orkiestrę pieniądze z pewnością nie chcą na nią patrzeć przez pryzmat polityki. Jeszcze gorsze jest jednak rozgrywanie Orkiestry przez polityków, czemu znowu Owsiak nie bardzo się przeciwstawia. Pewnie z tego pierwszego powodu. Dochodzi więc do tego, że niektórzy traktują udział w Orkiestrze, jako jakiś wyraz sprzeciwu wobec PiS.

I nie zawsze czynią to politycy. Wpadliśmy w tak absurdalne widzenie rzeczywistości, że niektórym wszystko już kojarzy się z d…ą. Jest to o tyle kretyńskie co i niebezpieczne. Niedługo może bowiem dojść do tego, że każde wyjście do szkoły, do pracy, do kina czy na koncert będzie wyrazem poparcia albo negacji wobec rządzących albo opozycji. To wymyka się już całkowicie rozsądkowi. Uspokojenie może jedynie budzić to, że tak rzeczywistość postrzegają tylko aktywiści rządowi bądź opozycyjni. Zdecydowana większość społeczeństwa, mam taką nadzieję, zachowała normalność i po prostu żyje. Świadczy o tym choćby i to, że różne wygłupy w tej materii polityków, są traktowane, jak folklor, który jest coraz mniej rozumiany przez kogokolwiek.

To, co powyżej napisałem jeszcze w niedzielę, ale we wtorek przeczytałem na “bobrzanie.pl” tekst “Telewizja Bolesławiec lepsza niż TVP“. Nie, żebym nie zgadzał się z tytułem :). Ale redakcja portalu ma pretensje o to, że w Telewizji Bolesławiec w poniedziałek nie było materiału o akcji charytatywnej WOŚP w Teatrze Starym. Portal ma nieco spóźniony refleks, bo powinien był już, przyznaję to bez bicia, wytknąć nam, że nie zrobiliśmy materiału na antenę z finału Szlachetnej Paczki. No właśnie, dlaczego wtedy “bobrzan” to wcale nie interesowało?

Ale ja uwielbiam znajdować się pod pręgierzem lokalnych, medialnych Katonów, którym sen z powiek spędza wyszukiwanie sytuacji, gdy mogą obwieścić, że są w czymś lepsi, a inni gorsi, że są pierwsi, a inni siódmi, albo, że znaleźli się w jakiejś wiekopomnej sytuacji, a inni tego nie zauważyli. Mogę wtedy całą garścią uderzać się w pierś wewnętrznej samokrytyki i posypywać czoło popiołem wstydu. Takie osobiste rekolekcje. I postanowienie na przyszłość, żeby więcej nie grzeszyć.

“Bobrzanie.pl” swoim tekstem doskonale wpisali się w ten profil apologetów Orkiestry, którzy równocześnie są Katonami wszelkiej nieprawomyślności wobec niej. Ustawili Telewizję Bolesławiec w szeregu tych, którym trzeba pokiwać palcem za brak należytego entuzjazmu.

Rewanżowy zimowy zadymek.

Nasza Telewizja nadała przed Orkiestrą, w ubiegłym tygodniu, dwa materiały, które zapowiadały jej działania w Świetoszowie (skąd otrzymaliśmy informację od tamtego sztabu) i w Teatrze Starym (informacje o tych działaniach dotarły nie od ich bezpośrednich organizatorów, ale od PCK i MDK). Myślę, że nagłaśnianie imprez charytatywnych przed ich terminem jest tu najważniejsze. Robiliśmy tak i w przypadku niedawnej Szlachetnej Paczki i zbiórek datków bądź żywności przez Caritas czy TPD. I w każdym z tych przypadków ich organizatorzy informowali nas o swoich działaniach. Po tych akcjach charytatywnych nie zawsze pojawiały się w Telewizji wiadomości o ich skutkach. To był czasem wynik skromności samych ich organizatorów, którym przyświecała raczej ewangeliczna maksyma, by nawet lewa ręka nie wiedziała, że prawa kogoś wspomaga. Bo liczy się tu cel, a nie medialny show.

PS
Dla jasności obrazu podkreślam, że moje poglądy i opinia o WOŚP to tylko moje prywatne sprawy. Nie ma to wpływu na to, co na co dzień robię, jako dziennikarz.

PPS z 18 stycznia

Oto komentarz do wspomnianego wyżej tekstu na “bobrzanie.pl”:

Screen komentarza na “bobrzanie.pl” odnoszący się wprost do mnie.

Udostępnij

3 thoughts on “Jałta kończy się w Bolesławcu

  1. Piszesz: “we wtorek przeczytałem na “bobrzanie.pl” tekst “Telewizja Bolesławiec lepsza niż TVP“.
    To nie tekst Bogusiu, to dymek, satyryczna forma komiksowa od lat komentująca bieżące wydarzenia z życia miasta. Forma której, jak widać powyżej, nie ogarnąłeś : )

    Piszesz: “redakcja portalu ma pretensje o to, że w Telewizji Bolesławiec w poniedziałek nie było materiału o akcji charytatywnej WOŚP w Teatrze Starym.”
    Redakcja portalu nie ma pretensji, zauważa jedynie, że w sposób jeszcze bardziej spektakularny niż TVPiS olaliście imprezę odbywającą się w Bolesławcu i w Polsce (z małymi przerwami) od 25 lat!

    Co do Szlachetnej Paczki – ani ta skala, ani ta historia, ani ta tradycja.

    Piszesz: “uwielbiam znajdować się pod pręgierzem lokalnych, medialnych Katonów, którym sen z powiek spędza wyszukiwanie sytuacji, gdy mogą obwieścić, że są w czymś lepsi, a inni gorsi, że są pierwsi, a inni siódmi, albo, że znaleźli się w jakiejś wiekopomnej sytuacji, a inni tego nie zauważyli. Mogę wtedy całą garścią uderzać się w pierś wewnętrznej samokrytyki i posypywać czoło popiołem wstydu. Takie osobiste rekolekcje. I postanowienie na przyszłość, żeby więcej nie grzeszyć.”

    Strasznie tania ta ironia, ufam, że stać Cię na więcej. I nie zmienia to ironizowanie faktu podstawowego: czwartkowa impreza, na której obdarowywano chlebem miłościwie nam panujących włodarzy, była dla kierowanej przez Ciebie TV ważniejsza od znacznie starszej bolesławieckiej tradycji. A że wpisałeś się przy okazji w politykę Kurskiego i Ziemca, to i wyszedł z tego żarcik na bobrzan. Z internetowego zainteresowania tym żarcikiem wnioskuję, że raczej był celny.

    Piszesz też: “Bobrzanie.pl” (…) ustawili Telewizję Bolesławiec w szeregu tych, którym trzeba pokiwać palcem za brak należytego entuzjazmu.”
    To nie jest kwestia entuzjazmu, bo równie dobrze jak pochwalić, czy po prostu zrelacjonować, mogłeś bolesławiecki koncert WOŚP w TV Bolesławiec skrytykować. To jest kwestia milczenia, przemilczenia. Kwestia udawania, że nie było tego, co było.

    • Bernardzie, ale pod grafiką jest tekst i ja do tekstu się odnoszę, a nie do “dymka”. No nie dyskutujmy o faktach :).

      Co do sprawy, to masz rację, że jak “d…a do s…a, a orkiestra do grania”, tak telewizja jest od pokazywania tego, co dzieje się wokół. I ja z tym nie dyskutuję. I tak staramy się tu traktować wszystko, o czym wiemy, że się dzieje. Także działania orkiestrowe. Nigdy nie omijaliśmy tego, co robiły tu sztaby WOŚP, ale przyznasz, że od lat, gdy nikt tu nie organizował finałów, to i medialnie różnie te skrawki działań były pokazywane. Być może, że popełniliśmy błąd, nie doceniając tej imprezy w Teatrze Starym, ale też jej organizatorzy nie byli skłonni uświadomić nam ich wagi. Przypomnę znowu, że poza PCK i MDK nikt inny nie zechciał poinformować nas o tych działaniach. A sztab Orkiestry ze Świętoszowa poinformował.

      Na TVP nie wzorowaliśmy się, bo nie uważam, że mądre było to przemilczenie. Faktem jest jednak, że takie przemilczenia w innych sprawach to niemal standard w TVN, która to stacja oddała tym razem swoje łamy Orkiestrze. Nie słyszałem jeszcze w takich sytuacjach powszechnego oburzenia.

      Twoja opinia, że np. Szlachetna Paczka to nie ta skala to już jednak wyraz tej megalomanii i przeświadczenia o absolutnej wyjątkowości charytatywnych działań WOŚP, które kiedyś już przewartościowały moje widzenie tej imprezy. To idzie w parze z tą mentalną presją na otoczenie, na którym orkiestrowi gracze próbowali kiedyś, a zdarza się tak i teraz, wymusić szczególne traktowanie. Tu nie zgadzam się z Tobą. Nawet nie będę porównywał kwot, choć w proporcjach użytych środków i wolontariuszy wychodzi to na korzyść Szlachetnej Paczki. Nie o to jednak chodzi. Chodzi o charytatywność, która nie powinna karmić się sensacją, krzykliwością czy medialnym show, ale skromnością autentycznego zaangażowania wolontariuszy i empatią dla tych, którym niesie się pomoc. I wcale nie oceniam tym Orkiestry, bo ma ona ten swój charakterystyczny i fajny dla wielu błysk szaleństwa. Ale ani to, ani nic innego nie czyni zeń czegoś, co wyrasta ponad inne działania charytatywne, czasem prowadzone bez wiedzy kogokolwiek. To podobnie, jak z tym wdowim groszem. Dała grosz na świątynię, ale był to datek dużo większy niż dziesiątki talentów podarowanych przez bogaczy.

      • Nie zakładam, że wzorowaliście się na TVP, po prostu zbiegło się to w czasie i było zachowaniem wystarczająco podobnym w wymowie, aby zrobić z tego złośliwy żart : )

        Też nie uważam TVN za stację wiarygodną, aczkolwiek problem polega na tym, że oferuje po prostu propagandę mniej prymitywną (w sensie warsztatowym) niż TVP.

        Co do Szlachetnej Paczki: pisząc o skali miałem na myśli m.in. tradycję, ale również tę sensację, krzykliwość i medialne show. Bez tego WOŚP byłaby niczym i tutaj się pewnie zgodzimy. Co do Szlachetnej Paczki – też ją propagowałem i też ją cenię.

        Myślę, że obaj mamy świadomość, że Telewizja Bolesławiec po prostu powinna w poniedziałek pokazać imprezę w teatrze. Bo po prostu była to fajna, huczna i pełna dobrej energii impreza lokalna z długimi tradycjami. Robiona przez ludzi z Bolesławca dla ludzi z Bolesławca. Przypuszczam, że po prostu nie dotarliście. Jakby co, na przyszłość, materiały chętnie udostępnię i dymka nie zrobię : )))

        Miłego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites