Strona główna / Bogdan Mazurkiewicz / Likwidacja miesięcznic wedle Lenina

Likwidacja miesięcznic wedle Lenina 0

We wszelkich wojnach rozum pierwszy pada ofiarą walczących stron. I tylko poruszając się w oparach irracjonalizmu można przejść do porządku nad tym, co dzieje się w sprawie kontrmanifestacji miesięcznic smoleńskich. Bez zawieszenia rozumu na kołku nie da się bowiem pojąć, że obroną wolności jest zabranianie jej innym. Tylko marksistowska dialektyka jest w stanie wytłumaczyć ten realny absurd. Lenin zdefiniował bowiem wolność, jako uświadomioną konieczność. I wtedy wszystko staje się jasne. W myśl tej twórczej interpretacji to kontrmanifestanci prezentują wolnościowe postawy, które w uczestnikach miesięcznic powinny wzbudzić świadomość konieczności wyzbycia się chęci do manifestowania. Lenin wiecznie żywy. Tylko dlaczego daje znać o sobie dopiero po sześciu latach comiesięcznych uroczystości smoleńskich? Nierychliwa ta dialektyka.

Temu dialektycznemu podejściu do rzeczywistości towarzyszyło też ostatnio typowo marksistowskie podejście do religii. Modlący się na ulicy ludzie mogli usłyszeć od kontrmanifestantów: – Do kościoła, do kościoła! Parafrazując nieco znany greps z czasów komuny i walki z syjonizmem: religia do kościoła, polityka na ulice, a pasta do zębów.

Byłem w Gromadce na festynie z okazji święta tej wsi. Festyn, jak wiele innych, ale szczególnie nasycony osobistościami ze sfery samorządowej oraz z różnych instytucji. Wójt gminy Dariusz Pawliszczy widać lubi taki sznyt. Ale wiadomo, że to i praktyczne podejście, bo takie towarzyskie wizyty procentują i w stosunkach zawodowych. Fajnie w każdym bądź razie, że goście czuli się tam dobrze, co widać było m.in. po wicemarszałku Dolnego Śląska Tadeuszu Samborskim, który dał pokaz swoich estradowych umiejętności na scenie, śpiewając solo z akompaniamentem kapeli “Hej tam pod lasem”.

Ale Dni Gromadki wyróżniają się od innych podobnych imprez nietuzinkowym konkursem o zasięgu ogólnopolskim, który odbył się tam po raz drugi. To konkurs na własnoręcznie wykonane lalki. W tym roku wzięło w nim udział 378 osób z 70 ośrodków w całej Polsce. Lalki napłynęły przeróżne. Różniły się i techniką wykonania i tematem, do jakiego nawiązywały i nastrojem lalek i stopniem zaawansowania technicznego. W konkursie uczestniczyły dzieci i dorośli. Zresztą pomysł do zorganizowania konkursu wypłynął właśnie od dorosłych. Konkurs organizuje Barbara Deberna z Gminnego Ośrodka Kultury i Biblioteki w Gromadce. Ale inspiracja kryje się w kolekcji lalek dyrektorki Ośrodka Bożeny Kuchmacz, której prywatne zbiory liczą sobie ok. 600 obiektów. W tym roku na wystawie prac konkursowych znalazł się też kącik dla kilkunastu porcelanowych lalek pani dyrektor.

Lalki konkursowe. Fotografia nad tekstem pokazuje lalki z kolekcji Bożeny Kuchmacz.

W Bolesławcu gościł poseł do Europarlamentu Kazimierze Ujazdowski. Mówił o problemach, które trawią Wspólnotę Europejską. Terroryzm islamski i fala migracji na Kontynent to te pierwszoplanowe. Co do terroryzmu, to wskazał na podstawową, jego zdaniem, metodę walki z tym zjawiskiem, jaką jest udoskonalanie pracy policji. Nie zgodził się zaś z tezą, jakoby masowa migracja Muzułmanów do Europy była jakimś decydującym powodem obecnej fali terrorystycznych ataków. Ja jednak nie zgadzam się z takim deprecjonowaniem wpływu migracji i obecności w Europie tak licznych społeczności wyznawców Mahometa na działania zamachowców. Tak, jak napisałem w poprzednim tekście, te społeczności tworzą istotne zaplecze dla ich działalności. Oni przecież znajdują wśród nich oparcie, pomoc i możliwość ukrycia się przed policją. Partyzantka w okupowanej przez Niemców Polsce nie istniałaby przecież, gdyby nie pomoc zwykłych ludzi.

W sprawie uchodźstwa z Syrii i masowej migracji do Europy Ujazdowski sprzeciwił się przymusowym relokacjom. Z oczywistych względów, bo takie decyzje wykraczają ponad prerogatywy struktur unijnych. To bowiem państwa członkowskie mają kompetencje do prowadzenia polityki migracyjnej i uchodźczej. Poseł zarekomendował jednak polskiemu rządowi przyjęcie określonych grup Chrześcijan z Syrii i zwiększenie pomocy kierowanej do ludności cywilnej tam na miejscu. Jego zdaniem, to pozwoliłoby zdjąć z Polski odium kontestatora wszelkich rozwiązań dotyczących tego problemu. Z tym jestem w stanie się zgodzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites