Strona główna / Bogdan Mazurkiewicz / Dla zdrowia ciała i ducha

Dla zdrowia ciała i ducha 1

Kilka tygodni minęło od mojej wizyty w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym zgorzeleckiego Szpitala Wielospecjalistycznego. Zastanawiałem się czy o tym pisać, ale to doświadczenie było na tyle mocne, że muszę o nim wspomnieć. Nie chodziło o moje dolegliwości, bo przywiozłem tylko osobę, u której lekarz rodzinny w Bolesławcu podejrzewał stan przed udarowy. Dał też możliwość wyboru, do którego szpitala pojedziemy i pochwalił decyzję skorzystania z pomocy tego zgorzeleckiego (sic!).

Dwa lata temu sam byłem pacjentem bolesławieckiego SOR więc miałem skalę porównawczą. Trafiłem tam wtedy ze złamaniem dwóch żeber i trzy godziny spędziłem z bólem w poczekalni zanim zdiagnozowano te złamania. A na koniec jakiś młody lekarz zapytał mnie, czego ja właściwie od niego oczekuję. Zdębiałem po tym pytaniu i pomyślałem sobie, że chyba muszę najpierw poszukać porady doktora Google, jak się postępuje ze złamaniem żeber, żeby panu w kitlu wyjaśnić, czego od niego oczekuję. Pytanie nie było retoryczne więc jedynie odpowiedziałem, że miło by było, gdyby spróbował mnie leczyć. Odpowiedzią był ironiczny uśmieszek. Ostatecznie przepisał leki uśmierzające ból, ale ta wizyta nie należała do przyjemnych pod żadnym względem.

To było moje osobiste doświadczenie. Wielokrotnie słyszałem jednak od znajomych dużo gorsze opisy wizyt na bolesławieckim SOR, gdy godzinami nikt nawet nie zapytał, co się dzieje z ludźmi, którzy z bólu gotowi byli chodzić po suficie. A było jeszcze gorzej, ale tu trzeba by już było operować faktami, a żadnego śledztwa nie przeprowadziłem.

Do Zgorzelca trafiliśmy wieczorem, kiedy sporo było pacjentów na SOR. Gdy weszliśmy ratownik przy kontuarze natychmiast wypytał pacjenta o dolegliwości, wszystko spisał, wziął dokumenty z opisem od lekarza rodzinnego i przekazał to dalej. Nie minęło 5 minut, gdy do pacjenta podeszła pielęgniarka i poprosiła o wejście do części zabiegowej. Pacjent wszedł i pozostał tam ok. 2 godzin. W tym czasie wykonano różne badania. Zdiagnozowano, że to nie stan przed udarowy, a tylko niedobór potasu i podano kroplówkę z tym minerałem. Na koniec pacjent w dobrym zdrowiu i samopoczuciu wyszedł i mogliśmy spokojnie wrócić do Bolesławca.

W czasie naszego pobytu na oddziale przewinęło się przezeń ok. 10 pacjentów. Każdy był tak samo traktowany. Najpierw wywiad ratownika, przekazanie informacji dalej i za każdym razem w ciągu kilku minut pojawiała się albo pielęgniarka, która zabierała pacjenta do części zabiegowej, albo przychodził lekarz specjalista, który przyjmował pacjenta w gabinecie. Wszyscy uśmiechnięci, a co najmniej bez skwaszonych min. W tym czasie przywieziono też karetkami dwóch pacjentów na noszach. Zatem praca, jak co dzień, ale w wydaniu zgorzeleckim to jakby święto dobrej organizacji, chęci pomocy i zwykłego racjonalnego myślenia, które widać nie wszędzie są osiągalne.

Tak mocno zaskoczeni tą różnicą między oddziałami ratunkowymi w dwóch sąsiednich miastach wyraziliśmy wobec tamtejszych pielęgniarek uznanie dla pracy ich SOR. Uśmiechnęły się tylko, niewątpliwie zadowolone. Ale zaraz dodały, że musielibyśmy poczytać sobie ich lokalną prasę, w której dziennikarze co rusz krytykują ich za jakieś niedociągnięcia.

Nie da się w tym czasie pominąć tego, co dotyczy zmian w ustawie o IPN czyli zapisów w sprawie karania za kłamstwo oświęcimskie wobec Polaków i za negowanie ludobójstwa na Wołyniu, Podolu i w Małopolsce. Dzisiaj kilka uwag o tym drugim.

Niezwykle zadziwiło mnie, że przeciw zapisom w sprawie banderowskich zbrodni na Polakach na Kresach zagłosowali dwaj posłowie z Dolnego Śląska Jacek Protasiewicz i Stanisław Huskowski. Obaj panowie żyją od lat w otoczeniu ludzi, którzy przybyli tu z Kresów i albo pamiętają tamte wydarzenia albo nawet są z rodzin, które zostały wymordowane przez ukraińskich nacjonalistów. Czego więc zabrakło w ich wiedzy i wyobraźni, żeby sprzeciwić się oddaniu tym pomordowanym sprawiedliwości choć po śmierci? Mam nadzieję, że ktoś ich o to zapyta, gdy będą organizować spotkania wyborcze.

Krzyk sprzeciwu, który płynie z Ukrainy nie jest tak spektakularny, jak ten żydowsko-amerykański w sprawie karania za kłamstwo oświęcimskie wobec Polaków. Ale i tam wygrażają nam, że to zamach na dobre stosunki i wzmacnianie rosyjskiej tuby wrogiej Ukrainie. Nie zdziwiło mnie to, w tłumaczeniach Ukraińców, że odwołują się tylko do antyradzieckiego aspektu historii OUN i UPA, pomijając antypolski. Ale znowu zaskoczyło mnie mówienie o tym, że to był czas wojny, a Ukraińcy po prostu walczyli o swoją niezależność. Ja wiem, że tak było. Ale ta walka miała potwornie diaboliczny wymiar. Wyglądało na to, że nowa Ukraina miała być wspólnotą ludzi, którzy unurzali swoje ręce w krwi Polaków, ale i Żydów i Ukraińców, którzy pomagali tym pierwszym. Potworność tych mordów potrafię sobie wytłumaczyć tylko zamysłem stworzenia z nich mitu założycielskiego nowego państwa ukraińskiego, mitu wspólnoty zbrodni. To był program OUN i praktyka UPA.

Ukraina nie może od nas oczekiwać pomniejszania znaczenia tych zbrodni. Nie czynimy tego dla żadnych korzyści ani nie chcemy tym zatruwać obecnych stosunków między oboma państwami. To tylko obowiązek pamiętania o ofiarach, które już tylko w ten sposób może spotkać choć pośmiertna sprawiedliwość. Myślę, że setki tysięcy Ukraińców, którzy mieszkają i pracują w Polsce, i którym wciąż ułatwia się przyjazd tu, pobyt i pracę dobitnie świadczą o tym, że nie chcemy pogarszania wzajemnych stosunków. Nie można jednak oczekiwać od nas wczuwania się w wieloaspektowość działań morderców setek tysięcy naszych rodaków. I to zadaniem Ukraińców jest poradzenie sobie z tą historyczną wiedzą o zbrodni ludobójstwa wobec Polaków. Nie żadnej wojny domowej, bo Ukraińcy idący nocą z siekierami mordować w wymyślny sposób Polaków śpiących w swoich domach nie byli żadnymi żołnierzami.

One thought on “Dla zdrowia ciała i ducha

  1. Pan przekaże swoje refleksje nt. szpitala swojemu koledze ze stowarzyszenia Forum – Piotr Roman się nazywa i jest prezydentem miasta. Od 1,5 roku współrządzi w powiecie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites