Jedzenie w szkołach do kontroli

Ponad 20 proc. polskich dzieci i nastolatków zmaga się z nadwagą lub otyłością. Dlatego Najwyższa Izba Kontroli skontroluje zasady wdrażania zasad zdrowego żywienia w publicznych szkołach. Kontrole rozpoczną się jeszcze tej jesieni i przeprowadzone będą w 5 wybranych województwach. Badania wykazują, że ponad 50% dzieci i młodzieży w Polsce na co dzień żywi się nieprawidłowo, a wielu z nich właśnie w szkołach spożywa posiłki.

Serwis Samorządowy PAP:

NIK na dokładkę. Co jedzą uczniowie?

Ponad 20 proc. polskich dzieci i nastolatków zmaga się z nadwagą lub otyłością.

Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje kontrolę wdrażania zasad zdrowego żywienia w szkołach publicznych. Planuje rozpocząć ją jesienią w samorządach i szkołach pięciu województw.

W centrali NIK odbyła się dyskusja na temat tego, jak powinny działać szkoły, żeby dobrze wykorzystywać środki publiczne, przeznaczone na programy żywieniowe, z trwałym pożytkiem dla zdrowia dzieci.

– W placówkach oświatowych realizowane są programy Owoce i warzywa w szkole czy Szklanka mleka. Na programy te wydatkowano w ostatnim roku budżetowym ok. 250 mln złotych, skorzystało z nich od 11 do 14 tysięcy szkół – wyliczył Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Dodał, że znaczna liczba dzieci korzysta z Programu Pomoc państwa w zakresie dożywiania, często także w formie posiłku w szkołach. Program ten, to także znacznie kwoty – około 900 mln rocznie.

Prezes NIK zapowiedział kontrolę wdrażania zasad zdrowego żywienia w szkołach publicznych, która rozpocznie się jesienią tego roku w samorządach i szkołach pięciu województw.

– Wstępne analizy pokazują, że wciąż mamy do czynienia z niedostatkiem działań edukacyjnych, niską świadomością i brakiem koordynacji pomiędzy poszczególnymi programami na terenie szkoły – zaznaczył Kwiatkowski.

Według badań Instytutu Żywności i Żywienia ponad 20 proc. polskich dzieci i nastolatków zmaga się z nadwagą lub otyłością. Najwięcej w woj. mazowieckim i łódzkim. Polskie dzieci zaliczane są od kilku lat do najszybciej tyjących w Europie.

Jak podkreślił profesor Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia młode pokolenie Polaków może żyć krócej od pokolenia swoich rodziców z powodu licznych chorób przewlekłych i powikłań związanych z nadmierną masą ciała.

– Wzrost występowania nadwagi i otyłości wśród polskich dzieci to efekt głębokich zmian stylu życia, w tym głównie ograniczenia aktywności fizycznej i spożywania zbyt dużej ilości wysokokalorycznych przekąsek – mówiła prof. Jadwiga Charzewska z Instytutu Żywności i Żywienia.

Ekspertka powołała się na badania, z których wynika, że ponad 50 proc. dzieci i młodzieży w Polsce na co dzień żywi się nieprawidłowo. Je zbyt tłusto, zbyt słodko i zbyt słono. Nieregularnie spożywają posiłki, zbyt rzadko jedzą w ciągu dnia albo zastępują właściwe posiłki przekąskami.

Natomiast dr Danuta Gajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki, wskazała na problem złej organizacji pracy szkoły.

– W wielu szkołach gimnazjalnych nie zaplanowano przerwy śniadaniowej, więc jak dzieci maja zjeść śniadanie, skoro nie mają na to czasu – podkreśliła prof. Gajewska.

Zaznaczyła również, że ważne jest ujednolicenie polityki dotyczącej cen posiłków oferowanych przez szkoły, dostosowanie wielkości posiłków do zróżnicowanych potrzeb dzieci i młodzieży, edukację pracowników zajmujących się ich planowaniem i przygotowywaniem oraz wypracowaniem standardów nadzoru nad działalnością stołówek szkolnych.

Źródło: NIK
jm/Serwis Samorządowy PAP

szczegóły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites