Mniej za śmieci?

W Ministerstwie Środowiska pracują nad nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Proponowane zmiany mogą doprowadzić m.in. do obniżenia dla mieszkańców kosztów za wywóz śmieci. Ale chodzi o sytuacje, gdy odpady komunalne są dobrze segregowane. W zamyśle ma to zachęcać mieszkańców do segregowania śmieci, ponieważ kiepsko wygląda w Polsce poziom segregacji, który do 2020 roku musi osiągnąć 50%. Obecnie jest to tylko 26%.

Serwis Samorządowy PAP:

Mniej za śmieci. Mazurek: pracujemy nad nowelizacją tzw. ustawy śmieciowej.

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek poinformował PAP, że MŚ pracuje nad nowelizacją tzw. ustawy śmieciowej (ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach).

Jak poinformował wiceminister, w skrócie chodzi o to, żeby mieszkańcy płacili mniej za śmieci, jeśli dobrze je segregują. “Należy wykorzystać potencjał odpadów na rzecz obniżenia opłat dla mieszkańców. Jeżeli ktoś dobrze segreguje odpady gmina pozyskuje dobry surowiec, który później może sprzedać, a opłata za gospodarowanie odpadami powinna spadać” – zaznaczył Mazurek.

W 2020 r., zgodnie z regulacjami unijnymi, Polska musi uzyskać 50-proc. poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła. Prawie pewne jednak jest to, że w kolejnych latach ten odsetek wzrośnie. W promowanej przez UE gospodarce cyrkularnej, czyli takiej, w której odpady nie trafiają na składowiska, a są ponownie przetwarzane, poziom recyklingu odpadów komunalnych w perspektywie 2030 r. wzrosnąć może do 65 proc. Z kolei składowanie odpadów miałoby być ograniczone do 10 proc.

Wiceminister Mazurek tłumaczył, że obecnie w Polsce poziom recyklingu czterech podstawowych frakcji odpadów komunalnych (papier, metal, tworzywo sztuczne i szkło) czyli głównie tych pochodzących z naszych domów, znacznie odbiega od średniej europejskiej i wynosi ok. 26 proc. “Między 2014 a 2015 rokiem poziom recyklingu czterech frakcji w Polsce wzrósł zaledwie o 0,7 proc.” – podkreślił przedstawiciel resortu środowiska.

W związku z tym od lipca br. zaczną obowiązywać jednolite dla kraju zasady selektywnego zbierania odpadów. Ma to się też przyczynić do podniesienia jakości zbieranych surowców wtórnych.

Mazurek przestrzega, że jeśli nie wprowadzimy nowych zasad, “będziemy mogli zapomnieć o 1,3 mld zł z UE na gospodarkę odpadową, które można przeznaczyć m.in. na budowę większej liczby punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, tzw. PSZOK-ów”.

Jak wyjaśnił, zgodnie z rozporządzeniem odpady będą selektywnie zbierane u źródła – czyli bezpośrednio w budynkach wielorodzinnych, domach jednorodzinnych, czy miejscach gdzie powstają odpady komunalne – w podziale na cztery frakcje. Do czterech kontenerów trafiać będą zatem: szkło (zielony pojemnik), papier, w tym tektura (niebeski), odpady ulegające biodegradacji ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów, np. resztek kuchennych (pojemnik brązowy) oraz łącznie metale i tworzywa sztuczne (żółty).

Samorządy będą miały pięć lat na dostosowanie kolorystyki pojemników. Stare zasady będą mogły też obowiązywać do czasu wygaśnięcia przetargów śmieciowych.

Mazurek powiedział, że obecnie większość gmin, bo ponad 1,4 tys. (na ponad 2 tys., które przekazały takie informacje) zbiera odpady do czterech, bądź większej liczby pojemników. W blisko 440 gminach odpady zbierane są w oparciu o trzy frakcje – szkło i papier, odpady zmieszane, pozostałe suche, a na terenie ponad 180 samorządów śmieci zbierane są w podziale na dwie frakcje (suche i mokre).

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

szczegóły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites